<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Radosna symfonia Beethovena">
<author_1="A. H.">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="2">
<date="1951-02-15">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
W okresie panowania formalizmu w muzyce, w latach międzywojennych lansowane były teorie, głoszące, że liczba kombinacji dźwiękowych, stanowiących utwory muzyczne, jest skończona i bliska wyczerpania, co oznacza koniec nowej twórczości muzycznej. Zapoczątkowaniem „nowych
dróg” w muzyce miały być wszelkiego rodzaju pomysły formalistyczne w rodzaju muzyki atonalnej, politonalnej, ćwierćtonowej itd. Twórczość Rakowa jest żywym zaprzeczeniem tych teoretycznych rozważań. Na przykładzie jego koncertu skrzypcowego mogliśmy się przekonać, że nie odchodząc od układu tonalnego, opierając się na klasycznych schematach kompozycyjnych, można tworzyć muzykę świeżą, oryginalną, żywą, szczerą, przemawiającą bezpośrednio do współczesnego słuchacza. W koncercie swoim Rakow nawiązuje do spuścizny klasyków i wielkich romantyków, szczególnie do koncertu skrzypcowego Mendelssohna. Partia solowa potraktowana jest w sposób wybitnie wirtuozowski, jej faktura wypływa przy tym organicznie z charakteru i możliwości instrumentu.
Dyrygent Stanisław Skworaczewski jest już znany publiczności stołecznej.
Od czasu ostatniej swojej bytności w Warszawie pogłębił on jeszcze i rozwinął swoje możliwości. Nie zatracając niczego ze staranności w wydobywaniu szczegółów i subtelności z wykonywanych dzieł, artysta zdobył umiejętność syntetycznego ogarniania całości, wydobywania ogólnej linii konstrukcyjnej. Wykonanie zarówno „Rapsodii Litewskiej”, jak i Symfonii Beethovena należy określić jako niemal doskonałe. Pewne zastrzeżenia mogła budzić tylko czwarta część symfonii, gdy dyrygent dał się porwać stronie rytmicznej dzieła i dopuścił do pewnej przesady dynamicznej.
Solista Edward Statkiewicz ma duże zasługi w dziele popularyzacji współczesnej muzyki radzieckiej. W uprzednim sezonie wykonał koncert
skrzypcowy Chaczaturiana, obecnie pokazał nieznany jeszcze u nas utwór
Rakowa. Partię solową wykonał z dużym polotem, pokazał ładny, ciepły
ton, solidną technikę smyczkową i palcową, wykazując głębokie zrozumienie wykonywanego dzieła.
Wszystkie wykonywane utwory stawiały poważne zadania przed orkiestrą. Młody zespół wyszedł zwycięsko z trudności. Zarówno w utworach symfonicznych, jak i w akompaniamencie do koncertu orkiestra brzmiała bardzo dobrze.
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>